[Ważne] Migracja strony

Strona „Twory i Utwory” została zmigrowana na:

michalsiedlaczek.pl

[Ważne] Migracja strony

Wszystko będzie dobrze

Pobierz: [ PDF ] [ ePUB ] [ MOBI ]

Było przed południem. Słońce świeciło przyjemnie. Pogoda poprawiła się w ostatnich dniach. W końcu się ociepliło. Po długiej i nieprzyjemniej zimie, ta wiosenna aura była ukojeniem dla nozdrzy. Pachniało nadzieją.

Wyszedłem z domu lekko ubrany, chyba trochę za lekko. Nie było jeszcze tak zupełnie ciepło, ale nie przeszkodziło mi to podekscytować się wiosną przedwcześnie. Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną. Obym się nie przeziębił, pomyślałem instynktownie, kiedy zerwał się chwilowy wiaterek, ale wmówiłem sobie prędko, że to wiosenny wiatr, a tego typu wiatr jak wiatr wiosenny nie może zrobić mi krzywdy, wszak przynosi on tylko nadzieję, świeżość i ukojenie. Nadzieja nie wyrządziła jeszcze nikomu krzywdy, prawda?

Już nawet takie przypuszczenie brzmi niedorzecznie.

Czytaj dalej „Wszystko będzie dobrze”

Wszystko będzie dobrze

Syzyf

[ PDF ] [ ePUB ] [ MOBI ]

Tego dnia Syzyf dotoczył kamień ledwie do połowy wzniesienia. Kiedy nagle zaczął tracić siły we wszystkich kończynach jednocześnie, spojrzał ze zrezygnowaniem w górę. Spostrzegłszy gigantyczną odległość dzielącą go od celu, resztkami sił usunął się zwinnie spod toczonego głazu i pozwolił mu sturlać się na dół.

Czytaj dalej „Syzyf”

Syzyf

Fusy z yerba mate

Smak raczej gorzki, choć głębia odczucia
pozwala gorycz zamieniać w przyjemność;
nadzieja woni i ciepła wyklucza
zahamowania, więc wchodzę w to w ciemno;
susz spija wodę, tych doznań spragniony —
oddaje siłę, aromat, namiętność,
czystość, klarowność, energię i pomysł,
jak znieść tę chwilę i każdą następną;
zalewam dalej: choć uczucie słabnie,
wciągam je mocniej, raptowniej, tak jakbym
dusił się, tonął, lecz zostaję zawsze
z fusami z yerby — gdzieś w cień wysypany;
mimo gorzkości, zawodu, bezsennych
nocy, szaleństwa — niecierpliwy wrażeń
czekam z napięciem bez żadnych pretensji
na każdy kolejny łyk gorzkiej mate.

Fusy z yerba mate

Papugi

Siedzi papuga z drugą papugą
w klatce i mówi z rozwartym dziobem:
„słowa nie mówią!”, „słowa nie mówią!”,
„nie duś ich w sobie”, „nie duś ich w sobie”.
Druga papuga na pierwszą zerka
i zamiast śpiewać słowo za słowem,
rzuca bezwiednie: „czego się lękasz?!”,
„czego się lękasz?”, „nie duś ich w sobie”.

Papugi

Kronika Nabular

[ PDF ] [ ePUB ] [ MOBI ]

I

Jest trzysta siedemdziesiąty ósmy dzień periodu Quax. Dzisiaj przypada sto trzydziesty drugi dzień inwazji. Czy to naprawdę trwa już tak długo? Ludzie powoli zaczynają działać mi na nerwy. Odkąd przybyli na Nabular w tych gigantycznych spodkach, które mogliśmy obserwować wchodzące w Nabulariańską atmosferę, nie przestają nam zachodzić za skórę.

Czytaj dalej „Kronika Nabular”

Kronika Nabular

Mazanie po gębie

Za mało w dobie jest godzin i minut,
zbyt dużo myśli prowadzi do złudzeń,
za dużo — schodów, a za mało przygód,
zbyt wiele sińców, kuksańców i stłuczeń;
Ziemia — za mała i ledwie nas mieści,
chmury wysoko, że nie da się dostać,
za mało kunsztu jest w śmiałej poezji,
za dużo prawdy w nieśmiałych pogłoskach,
za dużo płaczu, rozterek i zmarszczek,
poleceń, odmów, kłopotów, koszmarów,
zbyt mało chęci i piękna i prawie
wystarczająco fantazji i czarów;
czas jest zbyt wartki, powieki — za ciężkie,
los jest cyniczny, a słowa złośliwe,
oddech — zbyt drżący, pragnienie — zbyt wielkie,
życie — zbyt piękne, by było prawdziwe.

Mazanie po gębie